Słucham właśnie Juli i nie wierze, że mogę tego słuchać, ale powiedzmy że ''ok''. Dziś w szkole prowadziliśmy Otrzęsiny dla ''pierwszaków'', wyszło nieźle, jak dla naszej ekipy która była z grupą która miała zadania na szkole. Potem byłem bardzo zmęczony i jestem dalej, ale umówiłem się z Anitą i Kaśką, że pójdziemy do galerii poszukać jakieś bluzy dla Anity. Ostatecznie Kaśka z Anitą i z Semeru poszli wcześniej, a ja jeszcze siedziałem na godzinie wychowawczej. Przy okazji zerknąłem na drobiazgi, aby kupić coś na urodziny koleżanki, które już nie długo. Zmęczony wróciłem do domu. Coś ostatnio wszyscy w tej szkole chorują katar i ogólnie dość większe przeziębienie. Mam nadzieje że nie będę chory. O to kilka zdjęć:
*Przepraszam za jakość ale to mój wspaniały stary telefon robił zdjęcia w takiej jakości.
(edytowano 12.04.13)
