#archiwum: Spontanicznie

 Słucham właśnie Juli i nie wierze, że mogę tego słuchać, ale powiedzmy że ''ok''. Dziś w szkole prowadziliśmy Otrzęsiny dla ''pierwszaków'', wyszło nieźle, jak dla naszej ekipy która była z grupą która miała zadania na szkole. Potem byłem bardzo zmęczony i jestem dalej, ale umówiłem się z Anitą i Kaśką, że pójdziemy do galerii poszukać jakieś bluzy dla Anity. Ostatecznie Kaśka z Anitą i z Semeru poszli wcześniej, a ja jeszcze siedziałem na godzinie wychowawczej. Przy okazji zerknąłem na drobiazgi, aby kupić coś na urodziny koleżanki, które już nie długo. Zmęczony wróciłem do domu. Coś ostatnio wszyscy w tej szkole chorują katar i ogólnie dość większe przeziębienie. Mam nadzieje że nie będę chory. O to kilka zdjęć:


*Przepraszam za jakość ale to mój wspaniały stary telefon robił zdjęcia w takiej jakości.

(edytowano 12.04.13)

#archiwum: Cooler Than Me

Jest noc, a ja piszę. Cieszę się że w poniedziałek do szkoły do tych szalonych ludzi z klasy, życie jest wtedy jakieś bardziej radośniejsze i gigantycznie śmieszne, te nasze żarty, oł! Jeśli piszę coś inaczej/źle to znaczy że jestem pod wpływem piosenki o nazwie jak tytuł postu Cooler Than Me.


A wszystko wyszło tak spontanicznie, chce teraz i tu nowego posta, więc włączę sobie piosenkę do moich ''soniaków''. Padło na Mike Posner'a. Kurcze, jakie to jest ożywcze i poprawiajace humor, aż chce mi się ponownie lata lub tej czerwcowej pięknej pogody.

Jest późna kwietniowa noc a ja siedzę i edytuję bloga, pogoda dopisuje, prawie majowo. Pozdrawiam kogoś kto przeczytał to.

(edytowano: 12.04.13)

#archiwum: Pomyliłem się, jeszcze raz (...)

Piszę, myślę, za oknem coraz zimniej. Jedno do czego się przyznam to że nie umiem wyciągać wniosków. Nie umiejąc wyciągać wniosków, popełniam jeszcze więcej błędów, mówię jeszcze więcej słów, przez które ktoś może cierpieć. Nie zastanawiam się nad uczuciami innych, muszę uczyć się empatii. Jestem egoistą. Nie wiele ludzi zna mnie tak naprawdę, od serca, przez to co wokoło siebie przedstawiam. Szopkę z którą chcę się już pożegnać. Cieszę się, bo widzę że się nawet staram i zmieniam, mam nadzieje że na lepsze. Ale jest jedna rzecz której nie zmienię, zdania na temat: Ludzie uczmy się dystansu do siebie samych. Wiem i nie mówcie mi że nie którzy nie nauczą się go wcale, ale to już inne przypadki. Dzisiejszy dzień pokazał mi że ktoś może cierpieć, a my jesteśmy od tego żeby siebie wspierać a nie jeszcze bardziej dołować, choć nie których ludzi nie da się zrozumieć. Dajmy sobie spokój i idźmy dalej.

Przepraszam za takie notki ostatnio ale to część mnie, a ten blog miał przedstawiać moją codzienność. Wiem jakieś tam wypociny, ale jest pięknie, teraz podnoszę głowę do góry i idę do przodu. Przecież zawsze powtarzałem sobie że ból doświadczony wczoraj, staję się moją siłą dzisiaj. Zapamiętam to jeszcze raz  i będzie dobrze. Ciesząc się z małych rzeczy możemy odkryć prawdziwe szczęście.

(edytowano 19.11.12)

zdj. Iza (rok temu)

#archiwum: Dary losu

I jak zawsze nie lubię tego stwierdzenia jak ktoś wraca na blog po długiej nie obecności ''jak dawno mnie tu nie było'' ale napisze to, Jak dawno mnie tu nie było. Dzieje się a dzieje, już wrzesień, tak to jest obiecuje sobie że będzie systematycznie że będzie fajnie a tu nici z planów. 

Chociaż ten jeden raz mógłbym się zachowywać normalnie, tyle traci się przez głupie zachowanie. Kurcze, czasami chce zapaść się pod ziemię i nigdy nie wychodzić lub tak po prostu ''banalnie'' cofnąć czas. Tyle tracić przez to co się w około dzieje. Trzeba coś z tym wszystkim zrobić. Musze ogarnąć lekcje, siebie i będzie dobrze. Ktoś musi mieć na mnie wpływ, żeby było dobrze.

Kilka zdjęć z naszej pierwszej lekcji reklamy wizualnej po wakacyjnej przerwie 2012, to daje mi energie, ludzie i atmosfera w tej szkole.

Natalia

Anita

Na zdjęciu Kamila

Kamila, w tle na zdjęciu Justyna (peramel.blogspot.com)

Magda z Igorem oglądają projekt Ali.