#archiwum: Cooler Than Me

Jest noc, a ja piszę. Cieszę się że w poniedziałek do szkoły do tych szalonych ludzi z klasy, życie jest wtedy jakieś bardziej radośniejsze i gigantycznie śmieszne, te nasze żarty, oł! Jeśli piszę coś inaczej/źle to znaczy że jestem pod wpływem piosenki o nazwie jak tytuł postu Cooler Than Me.


A wszystko wyszło tak spontanicznie, chce teraz i tu nowego posta, więc włączę sobie piosenkę do moich ''soniaków''. Padło na Mike Posner'a. Kurcze, jakie to jest ożywcze i poprawiajace humor, aż chce mi się ponownie lata lub tej czerwcowej pięknej pogody.

Jest późna kwietniowa noc a ja siedzę i edytuję bloga, pogoda dopisuje, prawie majowo. Pozdrawiam kogoś kto przeczytał to.

(edytowano: 12.04.13)